Imię i nazwisko: Przemysław Marczyński. Rocznik 1979.
Rok, w którym się urodziłem, był dobrym rokiem. Na Saharze, przez 30 minut, padał śnieg. Nad Kanadą było pełne zaćmienie słońca, jednak nie jestem pewien, w jaki sposób wpłynęło to na moje dalsze życie. W tym właśnie roku, Papież Jan Paweł II rozpoczął swoją oficjalną, 9-cio dniową pielgrzymkę do Polski, a dla mojego kraju nadszedł czas zmian. I wino - oczywiście, im starsze, tym lepsze - polecam Chateau Mouton Rothschild 1er Grand Cru Classe Pauillac Bordeaux, rocznik 1979.
Zawodowo
Absolwent wydziału Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyki Politechniki Łódzkiej. Po studiach wróciłem do rodzinnego miasta Końskie w woj. Świętokrzyskim (uwielbiam je ;-)). Obecnie pracuję w firmie budującej części do rusztów i odżużlaczy. W pracy zawodowej pracuje na Maku i Windowsie. Sporą część moich obowiązków zajmuje kreślenie płaskich rysunków technicznych w systemie AutoCAD.
Witryna www.mojmac.pl
"Mój Mac" powstała z fascynacji systemem Mac OS X. Z faktu na brak polskich lokalizacji w programach na tą platformę powstał pomysł na stworzenie strony, która będzie się skupiać na tłumaczeniu interfejsu. Tak też zaczęła się bliższa przygoda z programami na Mac OS X oraz zawiązywanie znajomości z programistami. Na początku 2007 powstaje mac.marczynski.net. Z czasem strona zmienia się na "Mój Mac" zmieniając niejako profil na wiadomości ze świata Apple z ciągłym jednak naciskiem na aplikacje. I tak trwa do dzisiaj.
Obecnie współpracuję przy tworzeniu magazynu o tematyce Apple – iMagazine, dawniej Moje Jabłuszko. Miałem przyjemność być moderatorem na forum MyApple.
W wolnych chwilach przekładam interfejs programów dla Maka na język polski. Wśród oficjalnych lokalizacji znajdziecie: iBackup, AppZapper czy HimmelBar.
Redakcyjnie
Obok systematycznej współpracy z iMagazine moje artykuły znajdziecie na łamach portalu Gazety Wyborczej w dziale Technologie. Razem z firmą Microsoft pracuję nad stroną poświęconą pakietowi biurowemu Office for Mac. Zapraszam również do lektury na www.officedlamac.pl
Rok, w którym się urodziłem, był dobrym rokiem. Na Saharze, przez 30 minut, padał śnieg. Nad Kanadą było pełne zaćmienie słońca, jednak nie jestem pewien, w jaki sposób wpłynęło to na moje dalsze życie. W tym właśnie roku, Papież Jan Paweł II rozpoczął swoją oficjalną, 9-cio dniową pielgrzymkę do Polski, a dla mojego kraju nadszedł czas zmian. I wino - oczywiście, im starsze, tym lepsze - polecam Chateau Mouton Rothschild 1er Grand Cru Classe Pauillac Bordeaux, rocznik 1979.
Zawodowo
Absolwent wydziału Elektrotechniki, Elektroniki, Informatyki i Automatyki Politechniki Łódzkiej. Po studiach wróciłem do rodzinnego miasta Końskie w woj. Świętokrzyskim (uwielbiam je ;-)). Obecnie pracuję w firmie budującej części do rusztów i odżużlaczy. W pracy zawodowej pracuje na Maku i Windowsie. Sporą część moich obowiązków zajmuje kreślenie płaskich rysunków technicznych w systemie AutoCAD.
Witryna www.mojmac.pl
"Mój Mac" powstała z fascynacji systemem Mac OS X. Z faktu na brak polskich lokalizacji w programach na tą platformę powstał pomysł na stworzenie strony, która będzie się skupiać na tłumaczeniu interfejsu. Tak też zaczęła się bliższa przygoda z programami na Mac OS X oraz zawiązywanie znajomości z programistami. Na początku 2007 powstaje mac.marczynski.net. Z czasem strona zmienia się na "Mój Mac" zmieniając niejako profil na wiadomości ze świata Apple z ciągłym jednak naciskiem na aplikacje. I tak trwa do dzisiaj.
Obecnie współpracuję przy tworzeniu magazynu o tematyce Apple – iMagazine, dawniej Moje Jabłuszko. Miałem przyjemność być moderatorem na forum MyApple.
W wolnych chwilach przekładam interfejs programów dla Maka na język polski. Wśród oficjalnych lokalizacji znajdziecie: iBackup, AppZapper czy HimmelBar.
Redakcyjnie
Obok systematycznej współpracy z iMagazine moje artykuły znajdziecie na łamach portalu Gazety Wyborczej w dziale Technologie. Razem z firmą Microsoft pracuję nad stroną poświęconą pakietowi biurowemu Office for Mac. Zapraszam również do lektury na www.officedlamac.pl
Cierpię na chroniczny brak czasu. Sypiam… zbyt mało. Za dużo zainteresowań. Muzycznie nieukierunkowany. Słucham praktycznie wszystkiego, z dużym naciskiem na Pink Floyd. W słuchanym repertuarze nie zabrakło Jacka Kaczmarskiego, Fleetwood Mac czy Dixi Chicks. Swoją gitarę klasyczną sprzedałem jakiś czas temu. Zapalony narciarz. Od najmłodszych lat jestem silnie związany z Ruchem Światło-Życie (www.oaza.pl). Moje radości i smutki dzielę z najwspanialszą z kobiet – Kasiu, dziękuję! Pojawiła się również Marta, która jest źródłem radości. Za to też, dziękuję!





